Jak uczyć się biologii i chemii?

Pracuj nad słabościami…

W moim przypadku najciężej szło z chemią, to był dramat. Nie rozumiałem prawie nic, nie radziłem sobie z kartkówkami, nie zaliczałem sprawdzianów. Przez wiele miesięcy moja nauka nie miała na celu nauczenia się, a jedynie uspokojenie sumienia – przynajmniej próbowałem to pojąć. Moja sytuacja była o tyle przykra, że marzyła mi się weterynaria. Aby się na nią dostać, musiałbym dobrze zdać maturę z biologii i chemii, a wcześniej dostać się do dobrego liceum na profil biologiczno-chemiczny. Pewnego wakacyjnego dnia przed ostatnią klasą gimnazjum postanowiłem wziąć sprawę we własne ręce. Nowa Era podręczniki z chemii – to one mi pomogły. Możecie zapytać, czemu nie uczyłem się z nich wcześniej, przecież miałem je od pierwszej klasy… To prawda, ale dopiero w wakacje zabrałem się do tematu na spokojnie, bez żadnego spinania się. Chciałem tylko zrozumieć jeden temat, a potem jeszcze jeden i jeszcze, i więcej… I tak się zaczęła moja przygoda z chemią. Dzięki podręcznikowi Chemia Nowej Ery moja słaba strona stała się jedną z najmocniejszych. Po pierwszym sprawdzianie nawet nauczycielka była w szoku, wyciągnęła mnie przy klasie do tablicy. Musiałem zrobić zadanie ze sprawdzianu. Poszło bajecznie dobrze. I, chociaż minęło od tamtych dni z 9 lat, ja wciąż pamiętam to jak dziś. Jeśli masz problem z jakimś przedmiotem w szkole, to daj sobie trochę czasu, a potem na spokojnie zacznij się uczyć, kiedyś to zadziała.

…nawet gdy w Ciebie nie wierzą

Podobne były moje początki z biologią. Byłem wtedy trójkowym uczniem, zdawałem wszystko, ale raczej słabo… Tu również podręczniki Nowa Era spisały się na medal. W szkole uczyliśmy się z “Nowa Era – Biologia na czasie”. Wiecie, kiedy moje oceny wystrzeliły w górę? Dopiero wtedy, gdy podczas ferii zimowych uruchomiłem płytę dołączoną do podręcznika. Wprawdzie nie było tam niczego szczególnego, jednak mając więcej czasu i ucząc się tego dla przyjemności, lepiej to zrozumiałem. Muszę się Wam przyznać, że nasza nauczycielka robiła testy-gotowce z Nowej Ery. Ucząc się zatem z podręcznika i płyty, byłem idealnie przygotowany do zestawów pytań. Nie było więc dziwne, że na pierwszym sprawdzianie z układu oddechowego dostałem 6! Chociaż nie… to było bardzo, bardzo dziwne. Byłem zdziwiony ja, nauczycielka, moi koledzy i rodzice. To był kulminacyjny moment mojej edukacji, bo poczułem, że mogę to zdać ładnie, że potrafię się nauczyć… Zaczynając gimnazjum, byłem raczej humanistą, w trakcie poczułem, że w naukach ścisłych też się odnajduję. Pod koniec gimnazjum zamarzyła mi najlepsza szkoła średnia w mieście, profil biologiczno-chemiczny, a później weterynaria… Wszystko się udało, a za rok kończę weterynarię w Warszawie. Można osiągnąć wiele, wystarczy tylko bardzo chcieć i działać!

Szkoła - zdjęcie utworzone przez wayhomestudio - pl.freepik.com